20 minut odciągania, 10 minut przerwy, 10 minut odciągania, 10 minut przerwy i jeszcze raz 10 minut odciągania. Pewnie znasz ten schemat i jego nazwę: power pumping. Poleca się ją powszechnie jako remedium na zbyt małą produkcję mleka. Tu pomogło, tam pomogło, specjalistki od laktacji o tym piszą, producenci laktatorów nawet wprowadzają specjalne tryby do swoich najnowszych i najbardziej wypasionych sprzętów. Ogólnie: sprawdzona technika. Tylko że nie do końca.
Zanurkowałam w PubMed (czy musiałam odfiltrować badania o pompowaniu laserów? – jest możliwe), zrobiłam wykopaliska archeologiczne na blogach i w serwisach parentingowych, szukałam w książkach i – kurczę – tylu plot twistów to ja się nie spodziewałam. Tak że zapraszam do lektury!
Na początku było… zupełnie inaczej
W książce Diany West i Lisy Marasco „Making More Milk” z 2009 roku znajduje się krótki podrozdział zatytułowany „Power pumping”. Autorki opisują tam podejście, które opracowała konsultantka laktacyjna (IBCLC) Catherina Watson Genna na wypadek sytuacji, kiedy trzeba popracować nad zwiększeniem produkcji mleka. Jej instrukcje brzmiały tak:
Umieść laktator w miejscu, obok której często będziesz przechodzić i gdzie będzie ci wygodnie siedzieć lub stać. Za każdym razem, gdy mijasz laktator, używaj go przez mniej więcej 5-10 minut, nawet co 45-60 minut. Przestań, gdy zaczniesz czuć się tym zirytowana. Możesz kontynuować odciąganie do tej samej butelki i zestawu do odciągania przez 4 do 6 godzin bez chłodzenia, w zależności od temperatury w pomieszczeniu. Po tym czasie wstaw zgromadzone mleko do lodówki, umyj zestaw i zacznij na świeżo na kolejne 4-6 godzin. Staraj się odciągać co najmniej dziesięć razy każdego dnia. Kontynuuj przez 2-3 dni, a następnie wróć do swojego normalnego harmonogramu odciągania.
To była bardziej filozofia niż technika: dopasuj odciąganie do swojego standardowego życie w biegu, a nie życia do odciągania. Miało być krótkoterminowo, najwygodniej, jak się dało i bez sztywnych reguł.
Książka „Making More Milk” stała się bestsellerem w laktacyjnym świecie i użyty w niej termin power pumping zaczął żyć własnym życiem.
Power pumping zerwany ze smyczy
Wzmianki o „power pumping” zaczęły się pojawiać w sieci już w 2010 roku, ale często w zupełnie innym kontekście. Tak było na przykład na blogu DrMomma.org, gdzie ten termin pojawia się jako synonim częstego odciągania, nie konkretna technika: bez konkretnego timingu i jakichkolwiek instrukcji. Po prostu „odciągaj po karmieniu kilka razy dziennie”.
A potem musiała nastąpić jakaś cicha ewolucja i wkrótce zaczęło się pojawiać coraz więcej dokładnie rozpisanych schematów. Kto je wymyślił? Kiedy i dlaczego? Tego nie odkryłam: nie znalazłam pierwotnego źródła ani publikacji, która wprost wprowadzałaby ten schemat, ale od 2013 roku już praktycznie regularnie pojawiają się konkrety o 10 minutach i przerwach.
I tak na przykład na blogu Olivier&Tara+2 mamy wpis, w którym autorka instruuje: „Odciągaj przez 10 minut. Potem zrób 10-minutową przerwę. Powtarzaj przez przynajmniej godzinę dziennie. Większość osób zgłasza wzrost produkcji w kilka dni!”
Analogiczny schemat znalazłam w broszurze też z 2013 roku Kaiser Permanente, jednego z największych systemów opieki zdrowotnej w USA. Broszura nosi tytuł „Wyzwania związane z karmieniem piersią: Niska produkcja mleka” i w sekcji o odciąganiu czytamy: „Możesz też spróbować 'power pumping’. Odciągaj przez 10 minut, potem odpoczywaj 10 minut, powtarzaj ten schemat przez godzinę raz dziennie, by pobudzić produkcję”. Ale czy jakieś źródła takiego zalecenia podali? Otóż nie.
Najciekawszym znaleziskiem była jednak prezentacja autorska Marshy Walker, doświadczonej konsultantki laktacyjna (IBCLC). Była to prezentacja dla United States Lactation Consultant Association o karmieniu wcześniaków i w sekcji „Power Pumping” opisuje: odciągaj podwójnym laktatorem przez 10 minut, zrób przerwę 5-15 minut, odciągaj znowu przez 10 minut. Mamy zatem inny schemat: dwa cykle odciągania, jedna przerwa oraz uzasadnienie: pierwszy wpływ uwalnia do 45% całkowitej objętości mleka, zatem chodzi o to, by wywołać wiele „pierwszych” wpływów zamiast jednego. Tylko że… nie ma badań, które testowałyby to twierdzenie w kontekście power pumpingu.
Jeśli nie nadążasz, krótkie podsumowanie, jak wyglądał power pumping kilkanaście lat temu:
Catherine Watson Genna IBCLC: 5-10 minut odciągania co 45-60 minut, rozrzucone przez cały dzień, przynajmniej 10 razy dziennie.
Marsha Walker IBCLC: 10 minut odciągania, przerwa 5-15 minut i jeszcze raz 10 minut odciągania.
Inne źródła: 10 odciągania, 10 minut przerwy i tak 3 razy.
Ten sam termin, zupełnie różne podejścia. Dlaczego trzecia wersja się przyjęła? Chyba głownie dlatego, że łatwiej zapamiętać te dziesiątki i godzinę. Bo na pewno nie dlatego, że mamy jakieś dowody na skuteczność akurat tego schematu.
Formalizacja chaosu
W 2016 roku Andrea Hemmelmayr IBCLC opublikowała dla Europejskiego Stowarzyszenia Konsultantów Laktacyjnych (ELACTA) materiał edukacyjny o power pumping. Przedstawia cztery różne schematy:
- 6 razy dziennie: 5-5-5-5-5 (25 minut łącznie)
- 2 razy dziennie: 10-10-10-10-10 (50 minut łącznie)
- Raz dziennie: 20-10-10-10-10 (60 minut)
- Raz dziennie: 15-10-15-10-15 (70 minut)
Ale najważniejszy cytat z tej broszury brzmi: „Adaptacje są możliwe i pożądane. Ważne są częste fazy odciągania i krótkie przerwy między nimi„.
Źródła? Wspomniana książka West & Marasco, kilka innych ogólnych pozycji o laktacji oraz blog livingwithlowmilksupply.com. Nadal nie ma żadnych badań.
Ale wspomniany blog livingwithlowmilksupply.com, autorstwa Riny, mamy z doświadczeniem, ale bez formalnych kwalifikacji dostarcza nam świetny, bardzo rozbudowany artykuł o power pumping. Wymienia sześć różnych schematów:
- 20-10-10-10-10 (najpopularniejszy)
- 10-10-10-10-10-10
- Dwa razy po 30 minut
- 5-10 minut co 45 minut (Genna)
- Co 2 godziny przez 48 godzin
- 15-15-15-15-15-15
Na działanie każdej z odmian power pumpingu możemy u Riny znaleźć dowód w postaci historii. Jak to jednak bywa w takich sytuacjach: nie ma w tych historiach żadnej kontroli innych zmiennych, więc trudno powiedzieć, czy wzrost produkcji wynikał z power pumping, czy z innych czynników. Bo to analogiczny dowód jak dziecko, które ma kolkę, bo mama zjadła pierogi z kapustą 😉
Ale kluczowa obserwacja Riny to cokolwiek słuszne stwierdzenie: „Nie chodzi o to, jak długo odciągasz, ale jak często„.
Na deser zerknijmy jeszcze na stronę Fundacji Fed Is Best, gdzie znajdziemy artykuł Jody Segrave-Daly IBCLC pod tytułem „Power Pumping: Czy to działa?„. Znajdziemy tam definicję: „Power pumping odnosi się do sytuacji, gdy karmiąca matka używa laktatora, by usunąć jak najwięcej mleka w szybkich (skoncentrowanych) interwałach, w próbie pobudzenia produkcji” oraz zalecany schemat: odciągaj 10 minut, odpoczywaj 10 minut, kontynuuj przez pełną godzinę (3 sesje odciągania). Albo 30 minut power pumping, dwa razy dziennie (czyli odciągnij – przerwa – odciągnij i potem druga taka sama sesja). Pojawia się tu jednak próba wyjaśnienia, skąd akurat taka długość odciągania przy okazji potwierdzając, że nie mamy twardych danych o tym, jaka długość jest sesji jest optymalna:
Choć nie ma dowodów z badań, które rekomendowałyby, jak długo powinno trwać odciąganie ani jak duże powinny być przerwy między sesjami, według wyników badań ultrasonograficznych piersi, karmiąca pierś zazwyczaj opróżnia się w ciągu 10-15 minut. Badania pokazują, że całkowite opróżnienie obu piersi prowadzi do zwiększonej produkcji mleka. Oznacza to, że przedział 10-15 minut to prawdopodobnie odpowiedni czas trwania sesji odciągania.
Co ciekawe, Segrave-Daly pisze też, że „sesje power pumping powinny zaczynać się bezpośrednio po karmieniu piersią”, uzasadniając, że w innym przypadku matka nie będzie miała wystarczająco mleka na kolejny posiłek dziecka. To podejście ma sens, jeśli priorytetem jest ochrona bezpośredniego karmienia przy niskiej produkcji. Ale tworzy paradoks: ogranicza częstotliwość stymulacji, którą ma zwiększać. Oryginalne podejście Genny zakładało odciąganie między karmieniami właśnie po to, by dać sygnał do większej produkcji.
Wszystkie źródła z 2016 cytują te same teoretyczne mechanizmy:
- Kumulowanie karmień (cluster feeding): niemowlęta ssą bardzo często podczas skoków rozwojowych, a częste ssanie pomaga utrzymana wysoką prolaktynę, zatem odciąganie w klastrach powinno działać podobnie.
- Wiele wpływów: pierwszy wpływ uwalnia najwięcej mleka, przerwy pozwalają „zresetować”, a każdy cykl to jakby nowy „pierwszy” wpływ.
- Utrzymanie prolaktyny: krótkie przerwy nie pozwalają prolaktynie spaść do poziomu bazowego.
- Redukcja białka hamującego: częste opróżnianie to mniej FIL (Feedback Inhibitor of Lactation).
Wszystko brzmi logicznie. Ale nikt tego nie testował w kontrolowanym badaniu. Nikt nie porównał power pumping z prostszymi metodami typu „dodaj jedną zwykłą sesję odciągania”, nikt nie badał, jak faktycznie zachowuje się prolaktyna i czy 10-15 minutowe przerwy powodują, że wypływ po nich jest równie obfity, jak w przypadku pierwszego z serii.
Czy Ardo wybrało schemat na podstawie wyszukiwania w Google?
W 2022 roku szwajcarska firma Ardo wypuściła laktator Alyssa z automatycznym trybem power pumping. Jeden przycisk uruchamia automatyczny cykl 20 odciągania, 10 minut przerwy, 10 minut odciągania, znów 10 minut przerwy i jeszcze raz 10 minut odciągania. Dlaczego ten schemat? Ardo przyznaje wprost w swoich materiałach edukacyjnych: „W ostatnich latach utrwaliło się godzinne power pumping 20-10-10-10-10, jak pokazują wyszukiwania internetowe. Z tego powodu automatyczne power pumping w Ardo Alyssa podąża za tą sekwencją”.
Być może Ardo nie jest najpopularniejszą marką i pierwszym wyborem większości kobiet kupujących laktator, ale jest też jednym z niewielu producentów sprzętu klasy szpitalnej. Jakoś więcej bym się spodziewała po tak poważnym graczu…
Ale żeby nie dostało się tylko jednym: Spectra ochoczo na swoich stronach opisuje ten najpopularniejszy schemat niemal gwarantując, że to działa. Medela też wspomina o power pumping u siebie. I oczywiście inni producenci również, ale skupiłam się na tych, którzy oferują sprzęt klasy szpitalnej.
Co faktycznie wiemy
Wszyscy cytują te same mechanizmy. Ale co naprawdę zostało zbadane?
Wiemy na pewno:
- Podaż i popyt to podstawa skutecznej laktacji.
- Częste opróżnianie piersi powoduje efektywniejszą produkcję mleka.
- Odciąganie z połączone z kompresją piersi znacznie zwiększa efektywność.
- Nocne odciąganie jest zwykle najskuteczniejsze z uwagi na dobowy szczyt prolaktyny w nocy i nad ranem.
- Odciąganie symultaniczne z obu piersi jest efektywniejsze niż pojedynczym laktatorem.
Ale nie wiemy:
- Czy przerwy mają znaczenie? Czy może ciągłe odciąganie jest równie skuteczne?
- Czy któryś z istniejących schematów jest optymalny?
- Czy dodatkowa sesja power pumping działa lepiej niż po prostu dodanie zwykłej 15-20 minutowej?
- Jaki procent kobiet faktycznie widzi efekt wprowdzenia sesji power pumping? I czy efekt jest długoterminowy czy tymczasowy?
- Jaki jest mechanizm – czy to przerwy, czy po prostu więcej czasu przy laktatorze?
Team Kapitan Maruda
Nie jestem jedyną osobą, która patrzy na power pumping z rezerwą. W grudniu 2024 Margaret Salty IBCLC opublikowała szczegółową analizę dowodów na skuteczność tej metody. Jej wnioski są cokolwiek brutalne.
Najczęściej w kontekście dowodów na skuteczność metody przywołuje się twierdzenie dr Fiony Jardine, według którego 82% kobiet uznało power pumping za „bardzo skuteczny”. Problem w tym, że to badanie nigdy nie zostało opublikowane w żadnym czasopiśmie naukowym. Salty pisze wprost:
To badanie nigdy nie zostało opublikowane. […] Bez publikacji tego badania nie mamy pewności, że przeszło ono recenzję naukową ani weryfikację wydawniczą. Kiedy badanie nie jest opublikowane w recenzowanym czasopiśmie naukowym, nie ma żadnej odpowiedzialności za przedstawione dane. Nie możemy nazywać tego dowodem. Nie możemy wykorzystywać tych wyników w praktyce i nazywać tego podejściem opartym na dowodach naukowych.
Zresztą sama szukałam tych badań dr Jardine i niestety w żadnej z opublikowanych jej prac, w tym w jej dysertacji doktorskiej nie ma nic na temat skuteczności power pumping. Jedyne, co znalazłam to wzór ankiety, w której było pytanie o stosowanie tej metody. Być może dane są, ale dlaczego nie zostały opublikowane?
Salty rozprawiła się też z jedynym badaniem naukowym, które dotknęło problemu power pumping. Praca Kalathingal et al. (2023) wg niej nie dowodzi skuteczności techniki, tylko po prostu… że więcej czasu z laktatorem robi robotę. W badaniu uczestniczki miały odciągać 7 razy dziennie ręcznie i raz szpitalnym laktatorem robić sesję power pumping, a grupa kontrolna również odciągała 7 razy dziennie ręcznie i raz w ciągu dnia szpitalnym laktatorem przez 15-20 minut. I owszem, wyszło, że grupa robiąca power pumping odciągała więcej, ale czy to dowodzi że ta technika działa, czy po prostu że 60 minut to więcej niż 20?
I jeszcze jedno: power pumping nie pojawia się w żadnych oficjalnych wytycznych. Ani WHO, ani American Academy of Pediatrics, ani Academy of Breastfeeding Medicine nie wspominają o tej technice w swoich protokołach dotyczących zwiększania produkcji mleka. To nie jest standardowa rekomendacja oparta na dowodach – to trend internetowy, który rozprzestrzenił się szybciej niż jakiekolwiek badania mogły go zweryfikować.
Power pumping jest promowane jako „sprawdzona technika” na podstawie logicznej ekstrapolacji z badań o kumulowaniu karmień i anegdotycznych historii sukcesu. Nie ma żadnych twardych dowodów, że działa lepiej od prostszych metod.
Ale czy to wszystko w ogóle ma znaczenie?
Wyobraź sobie, że jesteś matką, której brakuje mleka. Chcesz działać, chcesz karmić dziecko swoim mlekiem. I mówią Ci: rób power pumping: godzinę odciągania, raz dziennie. Albo dwa razy. Ale Ty już odciągasz 8 razy na dobę po 20 minut. Próbujesz zrobić tę godzinną sesję, ale dziecko się budzi i musisz przerwać. Albo zasypiasz ze zmęczenia. Albo robisz tę sesję zamiast wziąć relaksujący prysznic i siedzisz zestresowana, bo ten dzień Cię przeorał. I na następny dzień nie masz już siły albo znowu dziecko się budzi, albo zasypiasz. Nie dajesz rady, poddajesz się.
Tymczasem o wiele łatwiej byłoby Ci wkomponować dodatkową krótką sesję, ale nikt o tym nie powiedział. Albo wprowadzić ten schemat, w którym odciągasz po kilka minut co mniej więcej godzinę. Ale tego też nikt nie polecił, ani sama nie znalazłaś. Sztywne protokoły generują właśnie taki koszt: wzmacniają poczucie porażki, gdy nie da się ich „zrobić idealnie”. I to jest zawsze podatek od tej interwencji, niezależnie od jej skuteczności.
Konkretne interwały czasowe odciągania i przerw – tak w ramach jednej sesji power pumping, jak i między sesjami – to kwestia wysoce indywidualna i trzymanie się sztywnych ram to dokładnie to samo, co karmienie wg zegarka, dokładnie co 3 godziny.
Jest jeszcze jeden problem, o którym nikt nie mówi: cluster feeding to ciągłe zmiany piersi. Dziecko ssie lewą, potem prawą, znowu lewą, znowu prawą. Mechanicznie: non-stop stymulacja z przełączaniem źródła. Power pumping z pojedynczym laktatorem faktycznie to naśladuje: lewa 10 minut, prawa 10 minut, lewa, prawa, lewa, prawa: sześć zmian w ciągu godziny.
Ale wszyscy zalecają power pumping z podwójnym laktatorem, bo wiemy, że symultaniczne odciąganie z obu piersi jest bardziej efektywne. Tylko że podwójne odciąganie z przerwami to nie jest mechaniczne naśladowanie cluster feeding. To coś innego: hybrydowe podejście, które bierze efektywność podwójnego laktatora i timing kumulowanych karmień, ale nie replikuje faktycznej mechaniki.
Czy to ma znaczenie? Nie wiemy. Nikt tego nie testował.
Co tu się odpumpingowało?
Catherine Watson Genna zaprojektowała power pumping jako elastyczną, wygodną ramę dla zajętych matek. „Odciągaj często, kiedy możesz, przestań kiedy jesteś zmęczona, powtarzaj przez kilka dni”. A potem zrobił się z tego sztywny protokół i praktycznie nikt nigdy nie przekazuje informacji, że można inaczej.
Filozofia się zgubiła, a została technika w tylko jednej z wielu form, jakie przez lata proponowały specjalistki. Czy wygrała, bo przez to, że są dowody jej skuteczności? No właśnie nie. Wygrała chyba dlatego, że zaczęto ją powtarzać jak mantrę.
West i Marasco w 2009 cytowały Gennę. Hemmelmayr w 2016 cytuje West i Marasco. Rina też cytuje West i Marasco. Ardo cytuje Rinę i Hemmelmayr. Każde źródło cytuje poprzednie, tworząc iluzję konsensusu. Ale jeśli prześledzisz łańcuch do początku, okaże się, że każdy opisują coś innego.
A gdzieś po drodze ktoś – nie wiemy kto, nie wiemy gdzie, nie wiemy kiedy i dlaczego – wymyślił 10-10-10-10-10-10. I przez czysty przypadek: łatwość zapamiętania, dopasowanie do godziny, ten schemat wygrał. Taki internetowy efekt kuli śnieżnej.
Do 2013 ten „jedyny właściwy” schemat był już na tyle rozpowszechniony, że jeden z największych systemów opieki zdrowotnej w USA wrzucił go do materiałów dla pacjentek. Bez weryfikacji i źródeł, bo „wszyscy tak robią”. A 10 lat później jeden z szanowanych producentów laktatorów zaimplementował ten właśnie schemat jako funkcję we flagowym sprzęcie. Nadal bez weryfikacji i źródeł, bo „wszyscy tak robią”.
Power pumping, którego być może potrzebujesz
Zatem jeszcze raz: power pumping to nie protokół, to rama: częste opróżnianie piersi przez krótki czas, by dać sygnał do zwiększenia produkcji.
JAK to osiągniesz? Wybierz sama, bo Ty wiesz najlepiej, co się sprawdzi w takiej sytuacji rodzinnej, zdrowotnej, organizacyjnej, jaką masz.
Podejście Genny: Rozrzucone krótkie sesje przez cały dzień.
Podejście Marshy Walker: Dwa cykle odciągania z przerwą (być może coś jest w tych „dwóch pierwszych wypływach”?)
„Ten” schemat: Godzina z 10-minutowymi sesjami, symulujące cluster feeding.
Wszystkie mogą działać, żadna nie ma twardych dowodów. Ryzyko, że zaszkodzą jest bliskie zeru. Szansa, że pomogą? Jakaś jest.
Wspólny rdzeń wszystkich podejść to po prostu częste opróżnianie. Nieważne czy to zmiana piersi, czy przerwy, czy po prostu więcej sesji. Liczy się częstotliwość. Jedyny zły sposób na power pumping to stresować się, że robisz to źle.
Źródła
Książki i materiały edukacyjne
- West D, Marasco L. Making More Milk: The Breastfeeding Guide to Maximizing Your Milk Production; 2009.
- Hemmelmayr A. Power Pumping. European Lactation Consultants Association (ELACTA); 2016. https://www.elacta.eu/wp-content/uploads/2017/04/Handout-2016-4-EN-Power-Pumping-1.pdf
- Kaiser Permanente. Breastfeeding Challenges: Low Milk Supply. Patient Education Brochure; 2013. https://nestfamilies.org/toolkit/Low_Milk_Supply.pdf
- Walker M. Premature Infants and Breastfeeding. Prezentacja dla United States Lactation Consultant Association; [2013]. https://uslca.org/wp-content/uploads/2013/02/Breastfeeding-the-Late-Preterm-Infant.pdf
Blogi i źródła internetowe
- DrMomma.org. Wpisy o power pumping; 2010. http://www.drmomma.org/2010/04/induced-lactation.html
- Olivier&Tara+2. Post o power pumping; 2013. https://www.oliverandtara.com/2013/08/27/milking-it-power-pumping/
- Rina. Power Pumping: Does It Work? Living With Low Milk Supply; 2016. https://livingwithlowmilksupply.com/power-pumping-to-increase-milk-supply
- Segrave-Daly J. Power Pumping: Does It Work? Fed Is Best Foundation; 2016. https://fedisbest.org/2016/09/power-pumping-does-it-work/
- World’s FIRST & ONLY power pumping pump; [2022]. https://www.ardo-usa.com/power-pumping-pump/
- Salty M. Evaluating Evidence: Power Pumping. Margaret Salty IBCLC; 2024. https://margaretsalty.com/2024/03/19/evaluating-evidence-power-pumping/
- Hanes S. Power pumping: Does this technique really increase milk supply? Today’s Parent; 2023. https://www.todaysparent.com/baby/breastfeeding/power-pumping/
Badania naukowe
- Kent JC, Prime DK, Garbin CP. Principles for maintaining or increasing breast milk production. J Obstet Gynecol Neonatal Nurs. 2012. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22150998/
- Morton J, Hall JY, Wong RJ, et al. Combining hand techniques with electric pumping increases milk production in mothers of preterm infants. J Perinatol. 2009. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19571815/
- Stern JM, Reichlin S. Prolactin circadian rhythm persists throughout lactation in women. Neuroendocrinology. 1990. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2106085/
- Prime DK, et al. Simultaneous breast expression in breastfeeding women is more efficacious than sequential breast expression. Breastfeed Med. 2012. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3698671/
- Kalathingal M, et al. Comparison of Two Pumping Strategies to Improve Exclusive Breastfeeding at Discharge in Mothers of VLBW Infants with Low Milk Output – A Pilot Randomized Controlled Trial. Indian J Pediatr. 2024. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37794310/
- Jardine F. Breastfeeding Without Nursing: The Lived Experiences of Exclusive Pumpers. [PhD dissertation]. University of Maryland; 2020. https://drum.lib.umd.edu/items/7509c907-381a-4621-a646-0978173ffdb1
